Brudne podatki, czyli jak państwo polskie pierze pieniądze

Legalizacja pieniędzy pochodzących z przestępstwa, czyli potoczne pranie brudnych pieniędzy, jest traktowane jako czyn karalny o dużym stopniu szkodliwości społecznej. Już sam wymiar kary wskazuje, iż ustawodawca przywiązuje do ścigania tego typu przestępstw znaczącą wagę. Ustanowiona przez art. 299 kodeksu karnego dolna granica kary wynosi 6 miesięcy, a maksymalna, w przypadku osiągnięcia znacznych korzyści majątkowych – 10 lat pozbawienia wolności.

Kto pierze, a kto ściga?

Ściganiem przestępczości związanej z praniem pieniędzy zajmuje się wiele wyspecjalizowanych instytucji na całym świecie. Jest wśród nich np. FATF (The Financial Action Task Force on Money Laundering), czy UNODC (United Nations Office on Drugs and Crime). W Polsce natomiast istnieje grupa ludzi, którzy, spełniając wszystkie przewidziane przez polskie prawo znamiona odpowiedzialności z tytułu prania brudnych pieniędzy, nie boją się sankcji. Mało tego, piorą pieniądze jawnie i za przyzwoleniem rządu. Tą grupą są… polscy urzędnicy skarbowi.

Żeby wyjaśnić bliżej naturę prania brudnych pieniędzy muszę odnieść się do języka prawniczego. Artykuł 299 § 1 kodeksu karnego brzmi: 

„Kto środki płatnicze, instrumenty finansowe, papiery wartościowe, wartości dewizowe, prawa majątkowe lub inne mienie ruchome lub nieruchomości, pochodzące z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego, przyjmuje, przekazuje lub wywozi za granicę, pomaga do przenoszenia ich własności lub posiadania albo podejmuje inne czynności, które mogą udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie ich przestępnego pochodzenia lub miejsca umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie albo orzeczenie przepadku, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. 

Dla ustalenia osoby sprawcy przestępstwa polegającego na praniu pieniędzy, bardzo istotne jest stanowisko Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego, Izby Karnej z dnia 18 grudnia 2013 r., I KZP 19/13:

„Przedmiotem czynności wykonawczej przestępstwa określonego w art. 299 § 1 KK są wymienione w tym przepisie “środki płatnicze, instrumenty finansowe, papiery wartościowe, wartości dewizowe, prawa majątkowe lub inne mienie ruchome lub nieruchomości” pochodzące bezpośrednio lub pośrednio z popełnienia czynu zabronionego”. 

Sąd Najwyższy postanowił nadać uchwale moc zasady prawnej.

Innymi słowy, jeśli ktoś, wiedząc, że pieniądze lub inne wymienione w przepisie środki finansowe lub papiery wartościowe pochodzą z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego, wprowadza je do powszechnego obrotu tak, aby były one uważane jako legalne (czyli wyprane) popełnia przestępstwo opisane w art. 299 §1 kodeksu karnego. 

W 2007 roku podczas „afery gruntowej” ówczesny Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Janusz Kamiński nakazał aresztować każdego, kto dotknie pieniędzy wręczonych jako łapówka za odrolnienie działki w Muntowie. Podobnie jest w przypadku brudnych pieniędzy: każdy, kto dotknie pieniędzy wiedząc, że pochodzą one z czynu zabronionego, popełnia przestępstwo. 

Czy aby na pewno każdy?

 

Podatek od przestępstwa

Wojewódzki Sąd Administracyjny z siedzibą we Wrocławiu w sentencji Wyroku z dnia 18 grudnia 2009 r., sygn. akt. I SA/Wr 1283/09, stwierdza wprost, że przesłanką wyłączenia z opodatkowania podatkiem dochodowym nie jest uznanie danej czynności za przestępstwo w świetle przepisów prawa karnego lub karnego skarbowego. Czyli w świetle tego Wyroku Sądu Administracyjnego, środki pochodzące z przestępstwa mogą być opodatkowane podatkiem dochodowym. Zatem pieniędzmi, o których wiadomo, że pochodzą z przestępstwa powinno się podzielić ze Skarbem Państwa, by ten później wprowadził je jako „czyste” do normalnego obiegu. Czy nie jest to klasyczne „pranie brudnych pieniędzy”?

W tym miejscu warto pochylić się nad przepisami prawa podatkowego dotyczącymi opodatkowania dochodów uzyskanych z nielegalnej, przestępczej działalności. Ustawy o podatku od osób fizycznych czy prawnych, jak i o podatku od towarów i usług (VAT) nie mówią wprost, iż dochody uzyskiwane z czynów kwalifikowanych jako przestępstwo są wyłączone z opodatkowania. Zawierają jedynie klauzulę mówiącą, że nie są opodatkowane czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Według administracji podatkowej prawnie skuteczna umowa to nie to samo co czyn przestępczy. Wręcz przeciwnie, Wojewódzki Sąd Administracyjny z siedzibą w Szczecinie w Wyroku z dnia 28 stycznia 2010 r., sygn. akt. I SA/Sz 759/09 stwierdza wprost, że: 

„Na gruncie ustawy o podatku od towarów i usług pojęcie: “czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy” nie ma takiego znaczenia, jakie nadaje mu się na gruncie prawa cywilnego. W rozumieniu ustawy podatkowej, pod tym pojęciem rozumie się tylko takie czynności, które nie mogą być w ogóle dokonywane i nie powinny być przedmiotem opodatkowania. Wśród tych czynności należy wymienić takie, które nie mogą być przedmiotem normalnego obrotu, np. narkotyki, podrabiane pieniądze, czy organy ludzkie”.

Jak widać, prawo karne sobie, a podatki sobie.

Przypomina mi się dyskusja, która odbyła się w czerwcu 2015 r. podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie, pomiędzy prof. dr hab. Markiem Zirk–Sadowskim – Wiceprezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego i prof. zw. dr hab. Wojciechem Katnerem – Sędzią Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Obaj panowie, sędziowie i profesorowie, jeden zajmujący się prawem podatkowym, a drugi cywilnym, zupełnie inaczej interpretowali taki sam kazus prawny. 

 

Brudne pieniądze? Fiskus nie pogardzi!

Wróćmy jednak do problematyki związanej z praniem pieniędzy. W swojej praktyce zawodowej spotkałem się z przypadkiem, gdzie z jednej strony mojemu klientowi przedstawiono zarzuty dotyczące prania brudnych pieniędzy pochodzących z rzekomej kradzieży praw autorskich, a z drugiej strony Urząd Kontroli Skarbowej wydał decyzję zobowiązującą do zapłaty zarówno podatku dochodowego, jaki i podatku VAT. Dla potrzeb niniejszego artykułu posłużę się kazusem zbliżonym do opisanego powyżej:

Właściciele portalu kinomaniak.tv zajmowali się prowadzeniem serwisów streamingowych, czyli takich, które udostępniają linki do nagrań wideo (filmów, seriali, audycji sportowych itp.). W marcu 2014 r. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie postawiła właścicielom portalu zarzuty uczynienia z nielegalnego rozpowszechniania utworów audiowizualnych stałego źródła dochodu oraz prania brudnych pieniędzy. Prokuratura w myśl obowiązujących przepisów prawa karnego materialnego słusznie zakwalifikowała środki pieniężne pochodzące z nielegalnej działalności naruszającej cudze prawa autorskie, jako pochodzące z przestępstwa, a ich wprowadzanie do obrotu, jako wypełniające znamiona art. 299 § 1 kodeksu karnego. A jak na te same pieniądze patrzy fiskus? Otóż uważa on, że należy się nimi podzielić ze Skarbem Państwa! Według organów administracji podatkowej, każdy jest zobowiązany, na podstawie art. 84 Konstytucji RP, do ponoszenia ciężaru świadczeń publicznych, w tym podatków określonych w ustawach. Stwierdzają one, że równość taka świadczy o sprawiedliwości systemu podatkowego. Dla polskich organów podatkowych nie jest ważne, że środki, od których odprowadzona ma być danina, pochodzą z przestępstwa. Naczelny Sąd Administracyjny w Wyroku z dnia 26 stycznia 2010 r., sygn. akt II FSK 1460/08, wysuwa następującą tezę:

Do oceny, czy określone przysporzenie może zostać zaliczone do kategorii przychodów, o których mowa w art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 1993 r. Nr 90, poz. 416 ze zm.), nie wystarczy samo stwierdzenie, że ma ono jakikolwiek związek z działalnością przestępczą podatnika”.

Mówiąc krótko, można opodatkować środki pochodzące z przestępstwa o ile przedmiot przestępstwa można wprowadzić do normalnego obrotu handlowego. Na temat konieczności opodatkowania handlu przedmiotami pochodzącymi z przestępstwa, piracką muzyką czy nielegalnym oprogramowaniem wypowiedział się również Wojewódzki Sąd Administracyjny siedzibą w Warszawie w Wyroku z dnia 22 kwietnia 2010 r., sygn. akt III SA/Wa 2010/09: 

„Dostawa towarów wykonywana w ramach paserstwa czy też paserstwa celnego powinna, co do zasady, podlegać opodatkowaniu (chyba że ich przedmiotem są towary wyłączone spod normalnego obrotu). Towary dostarczane przez pasera są bowiem oferowane także przez inne, legalnie działające podmioty, będące podatnikami VAT. Także dostawa tzw. pirackich: muzyki czy też oprogramowania, powinna być opodatkowana VAT. Towary te bowiem realnie konkurują z towarami legalnymi, będącymi przedmiotem czynności opodatkowanych”. 

Według Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z siedzibą w Gdańsku fiskus nie powinien gardzić również pieniędzmi pochodzącymi z nielegalnego handlu lekami sterydowymi, według sentencji Wyroku z dnia 22 grudnia 2010 r., sygn. akt I SA/Gd 1127/10: 

„Obrót środkami w postaci sterydów anabolicznych, preparatów zawierających hormon wzrostu, jako, że są to produkty lecznicze spełniające dyspozycję art. 2 pkt 32 ustawy z dnia 06 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271 ze zm.) może być prowadzony na podstawie recepty lekarskiej w aptekach ogólnodostępnych i punktach aptecznych. W takiej sytuacji środki mogłyby być przedmiotem legalnego obrotu rynkowego, gdyby podatnik dochował warunków formalnych dotyczących dopuszczenia do obrotu i sprzedaży na podstawie recept. Skoro podatnik dokonywał sprzedaży nieopodatkowanej, to naruszył zasady równości praw i swobody konkurencji w działalności gospodarczej, co skutkować musi decyzyjnym określeniem zobowiązania podatkowego przez organ podatkowy”. 

Dla WSA nie jest ważne, że nielegalny, pozaapteczny handel sterydami wzrostu mógł przyczynić się do utraty ludzkiego zdrowia lub życia. Trzeba zapłacić podatek.

 

Podsumowując, o ile na gruncie prawa karnego pochodzące z przestępstwa i wprowadzane do legalnego obrotu środki finansowe to zawsze „brudne pieniądze”, a obrót nimi podlega sankcji karnej, to dla polskich urzędów skarbowych jest to przedmiot opodatkowania. Licząc, iż od uzyskanych w wyniku przestępstwa środków powinno się, według polskich przepisów podatkowych, odprowadzić 23% podatek od towarów i usług, oraz co najmniej 19% podatek dochodowy to państwo polskie staje się jedną wielką pralnią pieniędzy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *