Czy olimpijski znicz wysuszy wyprane pieniądze? – czyli brudne pieniądze w sporcie

Euro 2016 to nie tylko popularne widowisko sportowe i największe rozgrywki piłki nożnej na „starym kontynencie” ale również – dla niektórych – doskonała okazja do wyprania pieniędzy na olbrzymią skalę. Zaraz po zakończeniu turnieju, 18 lipca 2016 r., w dwóch operacjach nadzorowanych i kierowanych ze szczebla Interpolu dokonano aresztowań ponad 4 tysięcy osób oraz zabezpieczono 13.600.000 USD brudnych pieniędzy. Policyjne działania dotyczyły nielegalnego hazardu w sieci i objęły bezprawnie działające firmy bukmacherskie. Akcja nosiła kryptonim „Soga VI”. Zatrzymań dokonano na terenie Chin (wraz z Hongkongiem i Makau) oraz we Francji, Grecji, Włoszech, Malezji, Singapurze, Tajlandii i Wietnamie.

Do tej pory odbyło się sześć operacji w ramach akcji „Soga”. Zaowocowały one łącznie ponad 12.500 aresztowaniami, zajęciem ok. 53.000.000 USD w gotówce i zamknięciem ponad 3.400 nielegalnych jaskiń hazardu, które obsługiwały zakłady hazardowe o wartości prawie 6,4 miliarda USD. Były to jedne z najskuteczniejszych operacji przeprowadzonych w zakresie gier hazardowych.

Brudna bukmacherka

Jeśli chodzi o legalizację zysków pochodzących z przestępstwa, bukmacherka to prawdziwa żyła złota!  Według danych z 2014 r. w ten sposób pierze się ok. 140 miliardów USD rocznie. Szacuje się, że aż 80% zakładów sportowych jest nielegalnych, a najczęściej wykorzystywanym sportem do prania brudnych pieniędzy jest właśnie piłka nożna. Przestępcy nie gardzą również takimi sportami, jak chociażby koszykówka, tenis, czy krykiet.

Jak wynika z treści raportu “Protecting the Integrity of Sports Competition – The Last Bet for Modern Sport”, stworzonego przez The University Paris 1 Panthéon-Sorbonne i International Centre for Sport Security (ICSS), największy udział w nielegalnych zakładach ma Azja (53%), natomiast najwięcej legalnych zakładów zawieranych jest w Europie (49%). W skali świata działa około 8 tysięcy legalnych firm bukmacherskich. Liczby nielegalnych nie da się dokładnie oszacować. Wiadomo natomiast, że ok. 30% zakładów zawieranych jest przez internet, a najpopularniejszymi miejscami rejestracji internetowych firm bukmacherskich są: Anglia (114) i malutka Malta (86).

Olimpijskie kontrowersje

Igrzyska olimpijskie w Rio jeszcze na dobre się nie zaczęły, a już zaczęło krążyć wokół nich wiele kontrowersji. Niektórzy twierdzą, że lada dzień te brazylijskie miasto może stać się wielką pralką pieniędzy.

Już sam wybór Rio na gospodarza igrzysk wzbudził podejrzenia, gdy francuskie władze finansowe, badające pranie pieniędzy wśród lekkoatletów, natrafiły na podejrzane przepływy pieniędzy dotyczące usług doradztwa przy organizacji promocji igrzysk olimpijskich. Singapurska firma Papy Massata Diacka, syna Lamina Diacka – byłego lekkoatlety i wieloletniego przewodniczącego Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF), w lipcu i październiku 2013 r. otrzymała przelewy o wartości 2.800.000 USD od  japońskiego przedsiębiorstwa “Tokyo 2020 Olympic Game Bid”, odpowiedzialnego za promocję igrzysk w Japonii. Należy zaznaczyć, że Lamina Diack był jedną z osób odpowiedzialnych za wybór miejsca tegorocznej olimpiady.

W styczniu 2015 r. francuska prokuratura wydała międzynarodowy list gończy za Papa Massata Diackiem, poszukiwanym pod zarzutem korupcji i prania pieniędzy. Nic nie wskazuje jednak na to, by dołączył do swojego ojca Lamina Diacka przebywającego obecnie w areszcie w Paryżu z powodu oskarżenia o przyjęcie ponad 1.000.000 euro w zamian za tuszowanie pozytywnych wyników testów narkotykowych, ponieważ władze Senegalu odmówiły ekstradycji olimpijskiego biznesmena. 

Innym zaś przykładem „olimpijskiej pralki” jest szwajcarska firma Event Knowledge Services, która wykonywała zlecenia między innymi na rzecz Komitetu Organizacyjnego Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej. Kontrola przeprowadzona przez władze brytyjskie po organizacji Commonwealth Games w Indiach w 2010 roku wykazała liczne przypadki korupcyjne i wielu czołowym działaczom związanym z organizacją tych igrzysk postawiono zarzuty prania pieniędzy. Nie przeszkadzało to w żaden sposób władzom polskiego Krakowa zatrudnić właśnie Event Knowledge Services do promocji miasta, gdy Kraków ubiegał się o organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2020 roku.

Korupcja w FIFA

O tym, że ryba psuje się od głowy, przekonaliśmy się w czerwcu ubiegłego roku, gdy na prośbę FBI szwajcarska policja aresztowała w Zurychu dziewięciu działaczy FIFA. Wśród aresztowanych znaleźli się czołowi działacze piłkarskiej federacji, między innymi członek komitetu wykonawczego CONMBEOL Rafael Esquivel, wiceprezydent FIFA Eugenio Figueredo, były członek komitetu wykonawczego FIFA i prezydent CONMEBOL Nicolas Leoz, członek komitetu wykonawczego FIFA Eduardo Li, członek komitetów organizacyjnych turniejów na igrzyskach olimpijskich Jose Maria Marin, szef rozwoju FIFA Julio Rocha, attache prezydenta CONCACAF Costas Takkas, były wiceprezydent FIFA Jack Warner oraz wiceprezydent FIFA Jeffrey Webb. Postawiono im zarzuty prania brudnych pieniędzy i łapówkarstwa. Nielegalne działania mieli prowadzić od ponad dwóch dekad, a wyprana przez nich kwota przekraczać miała 100.000.000 USD. Ciekawe, czy wyprane pieniądze nie pochodziły również z łapówek wręczanych w zamian za przyznanie  organizacji piłkarskich mistrzostw świata Rosji w 2018 r. i Katarowi w roku 2022?

Kluczowym dowodem w sprawie prania pieniędzy w FIFA jest wpłata w 2008 r. kwoty 10.000.000 USD na rachunki bankowe kontrolowane przez ówczesnego szefa CONCACAF Jacka Warnera. Przelewu dokonał Danny Jordaan – Prezes Związku Piłki Nożnej RPA w zamian za pomoc Republice Południowej Afryki w zabezpieczeniu praw do organizacji FIFA World Cup 2010. Oficjalnie pieniądze zostały przeznaczone na wspieranie rozwoju piłki nożnej w regionie Karaibów, natomiast w rzeczywistości większość pieniędzy poszła na spłatę prywatnych pożyczek i kart kredytowych późniejszego Sekretarza Generalnego FIFA.

Luksusowe fanaberie

Według Informacji podanych przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych zarzutami objęto również Karola Blazera, byłego sekretarza generalnego CONCACAF i byłego reprezentanta USA w Komitecie Wykonawczym FIFA. Ta bardzo ciekawa i barwna postać stała się później informatorem amerykańskich organów ścigana. Media rozpisują się o jego ekstrawaganckim życiu, którego najbardziej jaskrawym przejawem było mieszkanie za 6 tysięcy USD miesięcznie, wynajmowane na 49. piętrze w nowojorskim drapaczu chmur Trump Tower dla…  jego kotów. On sam natomiast mieszkał w apartamencie obok, za kwotę 18 tysięcy USD miesięcznie. W tym samym wieżowcu, z widokiem na Central Park, na całym 17 piętrze znajdowała się siedziba CONCACAF. „Żył tak, jakby nie było jutra. Jadł i pił na cokolwiek miał ochotę. Prawdopodobnie myślał, że umrze, zanim ktokolwiek zauważy, co pomogło mu w takim życiu” – pisze “The News”, cytując swojego anonimowego informatora.

Blazer słynął również z przyjaźni z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, o którym pisał na swym blogu: „Spojrzał na mnie uważnie i bez najmniejszego uśmiechu powiedział: Wygadasz jak Karol Marks.” Chodziło mu zapewne o charakterystyczną, bujną brodę Blazera.

Przedsiębiorcy, sportowcy, organizacje

Spośród przedsiębiorców afera FIFA dotknęła m.in. José Hawilla, właściciela i założyciela grupy Traffic. Również Prezydent UEFA i były reprezentant kadry Włoch, Michel Platini, zmuszony został do opuszczenia FIFA, zaraz po nieudanej próbie obalenia zakazu pracy na rzecz piłki nożnej, nałożonego na niego i Karola Blazera przez Sportowy Sąd Arbitrażowy (CAS) w Lozannie.

Idąc dalej, zaskakującym jest fakt, że poszkodowanym w aferze FIFA stał się nawet sam Interpol. W maju 2011 roku ta policyjna organizacja podpisała z FIFA opiewającą na ponad 22.500.000 USD umowę dotyczącą stworzenia trwającego 10 lat programu „Sport”, którego zadaniem miała być walka z manipulacjami i nielegalnym hazardem w sporcie. Jednak 12 czerwca 2015 r. umowa ta została zawieszona, a transfer środków z FIFA do Interpolu przerwany.

Jakby tego było mało, afera „Panama Papers” również wyciągnęła na światło dzienne kilka faktów dotyczących prania pieniędzy w sporcie. Dokumenty Mossacka Fonseca zawierały nazwiska 20 znanych piłkarzy – byłych i obecnych – reprezentantów najbardziej znanych klubów piłkarskich z całego świata, w tym Barcelony, Manchester United i Realu Madryt.

Popyt na transmisje

Podejrzenia padły również na obecnego szefa FIFA – Szwajcara Gianni Infantino. Kierowane wobec niego oskarżenia dotyczą sprzedaży praw do transmisji spotkań Ligi Mistrzów w Ameryce Południowej. Argentyńska firma Cross Trading miała podobno zakupić pakiet meczów od UEFA za 111 tysięcy USD, aby następnie odsprzedać go ekwadorskiej firmie Teleamazonas z niemal trzykrotnym przebiciem. Umowy podpisywane były w latach 2003-2009, a Gianni Infantino pełnił wtedy funkcję dyrektora Europejskiej Unii Piłkarskiej i to właśnie jego podpisy widnieją na dokumentach.

Zupełnie nie dziwi mnie fakt, że pierwsza z wymienionych spółek zarejestrowana została w “raju podatkowym”, co wyszło na jaw przy okazji publikacji „Panama Papers”. Przebywający obecnie w areszcie domowym w Argentynie szefowie obydwu spółek są przez FBI podejrzewani o pranie brudnych pieniędzy pochodzących z korupcji w piłce nożnej.

Szemrane transfery

Duże sukcesy w walce z praniem pieniędzy w piłce nożnej ma też druga europejska organizacja policyjna – EUROPOL, która we współpracy z portugalską policją zorganizowała akcję ”Operacja Matrioskas” skierowaną przeciwko praniu pieniędzy przez osoby powiązane z Aleksandr Tolstikov, rosyjskim właścicielem portugalskiego klubu sportowego UD Leiria. W rezultacie w maju tego roku Tolstikov został aresztowany, wraz z dyrektorem finansowym i jednym z administratorów klubu, pod zarzutem prania pieniędzy, oszustw podatkowych i fałszowania dokumentów.

W ramach akcji ponad 70 policjantów wzięło udział w poszukiwaniach, które obejmowały 22 domy i firmy, a także cztery kluby piłkarskie, w tym UD Leiria. EUROPOL poinformował o zajęciu kilku tysięcy euro w gotówce. Ciekawostką jest, że zajęto głównie banknoty o nominale 500 euro, które to są preferowane przez grupy przestępcze do prania brudnych pieniędzy ze względu na swój wysoki nominał.

Tolstikov jest oskarżony o przynależność do grupy przestępczej. Uważa się, że jego działalność rozpoczęła się w 2008 roku i jest powiązana z mafią rosyjską, dla której prał kilka milionów euro w ciągu roku. Jego modus operandi polegał na inwestowaniu dużych kwot pieniężnych w europejskie kluby piłkarskie z problemami finansowymi, co pozwalało przestępcom zdobyć zaufanie klubów, a następnie, poprzez sieci holdingów, których właścicielami były spółki offshore, dokonywano transakcji przepływów finansowych środków pochodzących rzekomo z transferu graczy, często po znacznie zawyżonej wycenie. Najbardziej znanym graczem zakupionym w ten sposób jest
22-letni były zawodnik z Zenit St. Petersburg – Krall Kostin.

EUROPOL twierdzi, że po zawyżonej cenie dokonano zakupu wielu zawodników wschodnioeuropejskich lig piłkarskich. Co ciekawe, wszyscy transferowani piłkarze reprezentowani byli przez agencję D-Sport, w której Aleksandr Tolstikov jest dyrektorem generalnym. Agencja ta chwali się publicznie, iż dokonała do krajów zachodnich transferu takich znanych rosyjskich piłkarzy, jak Aleksandr Erokhin czy Stanislav Kritsyuk.

Opisywany powyżej przykład nie jest jedynym, w którym rosyjska mafia została zaangażowana w pranie pieniędzy poprzez piłkarskie transfery. Najsłynniejsza sprawa tego typu dotyczy byłego zawodnika Spartaka Moskwa – Dmitrija Syczowa, którego historia została opisana w książce Marac Bennettsa pt.: „Football Dynamo: Modern Russia and the People’s Game”. Piłkarz ten został siłą zmuszony do podpisania kontraktu transferowego, który zresztą później został rozwiązany przez przedstawicieli rosyjskiej mafii.

Jednak to nie kraje europejskie przodują w praniu pieniędzy przy wykorzystaniu transferu zawodników klubów piłkarskich. Niepodważalnym mistrzem w tej dziedzinie są Chiny. Transfery w wysokości 200.000.000 euro nie są tu rzadkością. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy Chińczycy są w stanie kupić każdego wybranego piłkarza, niech przeanalizuje historię Alexa Teixeiry. Ten 26 letni Brazylijczyk chciał grać albo w Liverpool F.C., albo w Chelsea F.C. Wtedy jednak do Doniecka, gdzie grał w lokalnym klubie Szachtara Donieck, wpłynęła oferta z jednego z chińskich klubów, w której zaoferowano mu wynagrodzenie wynoszące 12 milionów euro rocznie! Czyli więcej niż Real Madryt płacił Garethowi Bale’owi, Barcelona – Neymarowi, a Bayern Monachium – Robertowi Lewandowskiemu.

Przychodzi Messi do Lewego

Międzynarodowy świat związany z praniem brudnych pieniędzy w piłce nożnej ma też swój polski wątek. Chodzi o propozycję składaną Robertowi Lewandowskiemu przez Lionela Messiego w 2013 roku, dotyczącą udziału „Lewego” w meczu charytatywnym “Messi & Przyjaciele kontra Reszta Świata”. Za jeden mecz oferowano Polakowi wynagrodzenie w wysokości 180.000 euro. Agent Lewandowskiego, Maik Barthel, odrzucił propozycję, ale konsultant Messiego, Guillermo Marin, wrócił, by drugi i trzeci raz powtórzyć ofertę. Lewandowski ostatecznie jednak zrezygnował z udział w tym wydarzeniu. Obecnie zarówno Lionel Messi, jak i jego ojciec Jorge Messi mają ogromne kłopoty z prawem. Policja podejrzewa ich o to, że podczas charytatywnych meczów “Messi & Przyjaciele”, prali brudne pieniądze dla kolumbijskiej mafii.

Brudna piłka

Tematyka prania brudnych pieniędzy w piłce nożnej jest tak istotna, że największa na świecie organizacja zajmująca się zwalczaniem nielegalnych operacji finansowych – Financial Action Task Force (FATF), opublikowała w 2009 r. specjalny raport dotyczący prania pieniędzy w futbolu. Raport FATF zawiera analizę sektora pod względem gospodarczym i społecznym oraz przykłady przypadków identyfikacji obszarów, które mogłyby zostać wykorzystane przez tych, którzy chcą zainwestować nielegalne pieniądze w futbol. Przygotowując tę analizę, jego autorzy skupili się na największych organizacjach sportowych, czyli FIFA, UEFA oraz Międzynarodowy Komitet Olimpijski. W opublikowanych wynikach FATF zidentyfikował cztery różne sposoby prania pieniędzy poprzez piłkę nożną; 1) prawo własności klubów piłkarskich, 2) rynek transferowy i własność graczy, 3) zakłady wzajemne, 4) praw do wizerunku, sponsoring i uzgodnienia reklamowe.

W ciągu co najmniej ostatnich trzech dekad, piłka nożna zmieniła się w popularną rozrywkę w przemyśle światowym, aby obecnie stanowić najbardziej dochodowy sport na świecie. Średnio mecze w finałach Euro przyciągają przed telewizory ponad 150 milionów kibiców, a spotkania ostatniej fazy nawet dwa razy więcej. Wraz ze wzrostem znaczenia gospodarczego futbolu, wartość inwestowanych pieniędzy w tym sektorze sportu gwałtownie rosła. Nie umknęło to niestety uwadze zorganizowanych grup przestępczych wyspecjalizowanych w praniu pieniędzy. Przy tak ogromnych przedsięwzięciach i miliardowych kwotach transferów, łatwo ukryć te, pochodzące z nielegalnych źródeł. Zastanówmy się zatem, czy kupując bilet na mecz swojej ulubionej drużyny nie wspieramy działalności grup przestępczych, a tym samym, czy nie przyczyniamy się do finansowania terroru lub handlu narkotykami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *