Jak zarabiają terroryści?

Zeszłotygodniowe zamachy w Belgii po raz kolejny pokazały, jak groźne potrafią być islamskie ugrupowania terrorystyczne. Do zamachów nie doszłoby jednak bez odpowiedniego ich przygotowania, a w szczególności bez źródeł finansowania. Terroryzm jest drogi. Dla przykładu na przeprowadzenie zamachu z 11 września 2001 r. na World Trade Center wydano około 250 tysięcy dolarów. Szacuje się, iż koszty działalności terrorystycznej Al-kaidy w 2001 r. mieściły się w przedziale od 36 do 50 milionów dolarów.

W ubiegłym wieku podczas zimnej wojny znaczne kwoty organizacjom znanym jako terrorystyczne bez ogródek przekazywały wywiady zwalczających się stron. Robiła tak zarówno CIA jak i KGB.

Również polskie służby wywiadowcze nie mają w tym zakresie czystej karty. Może nie zajmowały się finansowaniem bezpośrednio, lecz nasz kraj stał się schronieniem dla wielu znanych terrorystów. W hotelu Victoria w Warszawie częstym gościem był najsławniejszy terrorysta świata XX wieku – Carlos zwany przez media Szakalem. Do dzisiaj nie ustalono kto w latach 80. ubiegłego wieku strzelał w warszawskiej restauracji Opera do innego znanego palestyńskiego terrorysty Abu Daudy (podejrzewa się, iż była to nieudana akcja izraelskiego Mosadu). W każdym razie obaj kupowali w Polsce broń przeznaczoną do działalności terrorystycznej i byli pod ścisłą opieką naszych służb.

Biznesmen terrorysta

Ale wracając do aktualnych problemów… Chociaż podejrzewa się, iż rosyjski wywiad, zarówno cywilny, jak i wojskowy, finansuje zamachy wykonywane przez ISIS, to jednak głównym źródłem finansowania terrorystów są środki pozyskiwane w ramach przestępczej działalności gospodarczej prowadzonej poprzez legalne przedsiębiorstwa utworzone bezpośrednio przez organizacje terrorystyczne lub sympatyzujące z nimi. Przywódca Al-Kaidy, Osama bin Laden w latach 90. był właścicielem bardzo dochodowego przedsiębiorstwa Gum Arabic Company Ltd. pokrywającego ponad 80% światowego zapotrzebowania na pozyskiwaną z soku sudańskich akacji gumę arabską. Ponadto posiadał zlokalizowany w Afryce holding Wadi al Aqiq i przedsiębiorstwo budowlane Al Hiraj w Sudanie, zajmował się również hodowlą strusi. W Azji z kolei posiadał udziały w islamskim banku Al-Shamal, natomiast w Tadżykistanie – rozległe nieruchomości.

Najciekawsze wydają się jednak inwestycje kapitałowe podmiotów powiązanych z bin Ladenem w Europie. Tam właśnie wszedł w posiadanie nieruchomości w Paryżu, Londynie i na Lazurowym Wybrzeżu, a także przejął kontrolę nad zakładami mleczarskimi w Danii, tartakiem i zakładami papierniczymi w Norwegii oraz zakładem produkującym akcesoria szpitalne. Sama zaś Al-Kaida zarządzała firmą połowów i przetwórstwa krewetek w Kenii, wykupywała obszary leśne w Turcji i gospodarstwa rolne w Tadżykistanie. Przedsiębiorstwa bezpośrednio powiązane z Al-Kaidą do dnia dzisiejszego posiadają także liczne nieruchomości. Warto wspomnieć, że do finansowania dżihadu wykorzystywany był, utworzony przez pakistańskiego bankiera i filantropa, Agha Hasana Abedi, Bank of Creditand Commerce International (BCCI) posiadający filie w 73 krajach całego świata. Innym przykładem jest Aum Shinrikyo (Najwyższa Prawda), japońska sekta, która w 1995 roku przeprowadziła zamach terrorystyczny przy użyciu gazu bojowego w tokijskim metrze. Po aresztowaniu swojego przywódcy, Shoko Asahary i wielu swych członków, zmieniła nazwę na Aleph i założyła sieć sklepów sprzedających komputery po obniżonych cenach. Sklepy te cieszą się wielką popularnością wśród młodzieży, choć wiadomo, kto jest ich właścicielem. Szacuje się, iż zyski z tej działalności przynoszą sekcie kilka miliardów jenów każdego roku.

Natomiast o polskich śladach w finansowaniu ISIS pisałem już szczegółowo w artykule pt. JAK W POLSCE ISIS PIERZE PIENIĄDZE.

Sezamie, otwórz się!

Innym, coraz bardziej popularnym sposobem finansowania terroryzmu jest, opierający się na zasadach Koranu, system bankowości islamskiej. ISIS na podbitych terenach przejmuje legalnie działające instytucje finansowe i wykorzystuje je do finansowania swojej działalności.

Jeśli już jesteśmy przy bankach i wymianie pieniędzy to, poza tradycyjnymi przelewami bankowymi i międzynarodowymi systemami płatności, islamscy terroryści powrócili do sprawdzonej od lat metody przepływu środków zwanej hawala. Sama nazwa wzięła się od arabskiego słowa oznaczającego weksel, ale schemat działania ma swoje korzenie w tradycji starożytnych Chin, gdzie ta metoda nazywana była fei quian, czyli „latającą monetą”. Podstawowym założeniem tego systemu jest powierzenie kapitału (nie tylko gotówki, ale też np. kruszców, papierów wartościowych) jakiejś osobie prywatnej we własnym kraju i odzyskanie go od innej osoby w innym kraju. Po zdeponowaniu pieniędzy otrzymuje się od bankiera (hawaladara) hasło lub drobny przedmiot, który upoważnia do odbioru depozytu w innym kraju przez beneficjenta.

Dowcipnie i obrazowo ten system przedstawiono w polskiej, kultowej komedii pt. „Kiler”, gdzie, po przekazaniu celnikowi na lotnisku połówki banknotu kolumbijskiego pesso, posiadacz banknotu miał odebrać wypełniony dolarami kontener.

Diamentowe zyski

Choć w opisywanych przypadkach mamy raczej do czynienia z tzw. „brudzeniem pieniędzy”, czyli wykorzystywaniem do nielegalnych celów legalnie pozyskanych środków finansowych, to jednak finansowanie terroryzmu wymaga czasem i „wyprania pieniędzy”. Tak jest na przykład w przypadku zysków osiąganych z handlu diamentami.

Jak opisują Ewa Maćkowiak i Piotr Pomianowski w swym artykule pt. „Zwalczanie finansowania terroryzmu w świetle prawa obowiązującego w Polsce i we Francji” – handel diamentami jest ważnym źródłem finansowania terroryzmu. Według Davida Crane’a, prokuratora Trybunału Specjalnego z Freetown (Sierra Leone), badania zbrodni popełnionych podczas wojny domowej w tym kraju ujawniły powiązania pomiędzy członkami Al-Kaidy i przemytnikami diamentów do Liberii i Wybrzeża Kości Słoniowej. Uzyskane wówczas przez prokuratorów wymienionego Trybunału zeznania wskazywały, że terroryści z Al-Kaidy uczestniczyli w obrocie diamentami i byli obecni w Afryce Zachodniej od 1998 r. aż do roku 2002. Z tego samego źródła finansowania korzystał także Hezbollah. W 2000 r. belgijski wywiad zidentyfikował kilka firm handlowych działających w Liberii i Sierra Leone, które miały być ściśle powiązane z Hezbollahem i w części finansowały to ugrupowanie. Według amerykańskich ekspertów wartość przemytu diamentów z tych krajów oscyluje między 70 a 100 milionów dolarów rocznie, z czego znaczną część stanowią zyski Hezbollahu. Co istotne, diamenty są bardzo dogodne w dokonywaniu nielegalnego obrotu, gdyż są łatwo wymienialne na pieniądze. Trudno jest ocenić ich prawdziwe źródło pochodzenia, a ponadto ani psy, ani urządzenia do wykrywania metali, stosowane na lotniskach, nie są w stanie ich odkryć, co czyni je łatwymi do transportu. Systematyczne wprowadzanie do obrotu relatywnie niewielkich ilości diamentów jest także niemożliwe do wychwycenia na rynku tych kamieni.

Zbrukane kamienie

Ciekawym przykładem finansowania terroryzmu z przemytu szlachetnych kamieni jest tanzanit. Ten niebieski kamień, ceną niewiele ustępujący diamentom, występuje na świecie jedynie w Tanzanii, w rejonie Kilimandżaro. W 2002 r. jedna z wielkich firm jubilerskich Zale Corporation wycofała tanzanit ze swojej oferty. Według analizy opracowanej przez PricewaterhouseCoopers ok. 90 proc. tanzanitu pochodzi z przemytu. Znaczny udział w tym procederze biorą prawdopodobnie spółki powiązane z Al-Kaidą.

W ramach swojej pracy i ja spotkałem się ofertą pośrednictwa w sprzedaży olbrzymiego, niebieskiego tanzanitu. Propozycję złożył mi jeden z polskich, liczących się w owym okresie, biznesmenów. Nie byłem jednak zaintersowany tego typu przedsięwzięciem.

Świat zjednoczony w walce

W walkę z międzynarodowym finansowaniem terroryzmu, szczególnie po 11 września 2001 r., zaangażowało się wiele państw świata. Podając za polskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych można wymienić, iż obecnie przeciwdziałanie finansowania terroryzmu międzynarodowego skupia się wokół poniżej wymienionych organizacji międzynarodowych:

  • FATF – jednym z podstawowych zadań mających na celu skuteczne przeciwdziałanie zagrożeniom terrorystycznym jest zapobieganie finansowaniu terrorystów i przeciwdziałanie praniu pieniędzy. W tym celu w 1989 r. powołano Grupę Zadaniową ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy – The Financial Action Task Force (FATF), funkcjonującą pod auspicjami Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). FATF jest międzyrządowym organem, którego celem jest rozwój i promocja krajowych i międzynarodowych polityk mających na celu zwalczanie prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. Zasadniczymi źródłami działania FATF są w szczególności Rekomendacje w zakresie Prania Pieniędzy (40 rekomendacji) oraz Rekomendacje w zakresie Finansowania Terroryzmu (9 rekomendacji).
  • MONEYVAL – w ramach Rady Europy instytucją zajmującą się kwestiami związanymi ze zwalczaniem finansowania terroryzmu i przestępczości finansowej jest Komitet Ekspertów ds. Oceny Systemów Zwalczania Procederu Prania Pieniędzy i Finansowania Terroryzmu – The Committee of Experts on the Evaluation of Anti-Money Laundering Measures and the Financing of Terrorism (MONEYVAL), powołany w 1997 roku. MONEYVAL jest ważną platformą współpracy dla państw niezasiadających w FATF (MONEYVAL jest członkiem stowarzyszonym FATF).
  • GRUPA EGMONT – to instytucja międzynarodowa zaangażowana w walkę z finansowaniem terroryzmu. The Egmont Group powstała w 1995 r. w Brukseli, jako organizacja nieformalna, skupiająca przedstawicieli jednostek analityki finansowej – FIU, początkowo z krajów Unii Europejskiej oraz z USA. W 2007 r. podjęto decyzję o przekształceniu tej Grupy, skupiającej jednostki analityki finansowej ze 105 państw, w formalną organizację międzynarodową.

W ramach Organizacji Narodów zjednoczonych w 1999 roku powstała także Międzynarodowa Konwencja o Zwalczaniu Finansowania Terroryzmu, która  nakłada obowiązek zamrożenia kont osób podejrzanych o terroryzm i ścigania pomagających im grup. Istotne jest też to, że finansowanie tego typu zamachów dokument uznaje również za przestępstwo.

W Polsce regulacje karne dotyczące finansowania terroryzmu zawiera Ustawa z dn. 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

Pomimo działalności tychże organizacji i dużej aktywności w zwalczaniu finansowania terroryzmu, zarówno przez służby o charakterze policyjnym jak i wywiadowczym, źródełko pieniędzy płynące do terrorystów nie wysycha, a wręcz przeciwnie, jak pokazały ostatnie zamachy, zmienia się w rwącą rzekę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *