Odpowiedzialność księgowego

Każda szanująca się mafijna rodzina posiada swojego zaufanego doradcę i księgowego, zwanego Consigliere. Czy ta, stworzona przez Lucky’ego Luciano, rola w strukturze mafijnej, spopularyzowana dzięki powieści „Ojciec chrzestny” oraz jej filmowe adaptacje, istnieje również w polskich realiach?

Oczywiście, że tak.

Współczesne przedsiębiorstwo, nawet te najmniejsze, nie może istnieć bez księgowości. O ile z doradztwa prawnego korzysta się w naszej mentalności w ostateczności, kiedy już naprawdę inne wyjścia (doradztwo sąsiadów, pani z kiosku i rodziny) nie przyniosły skutków, to z porad księgowego korzysta każdy przedsiębiorca. Gąszcz ciągle zmieniających się i nieraz wzajemnie wykluczających przepisów prawnych sprawia, że nie można księgowością zajmować się ad hoc. To właśnie księgowi stają się powiernikami tajemnic związanych z naszymi finansami… cóż, ostatecznie księgują każdy nasz wydatek.

A co, jeśli klientem księgowego jest organizacja przestępcza lub grupa terrorystyczna, zajmująca się praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu?

Czy wtedy księgowy automatycznie staje się Consigilere?

Czy może odpowiadać w równym stopniu ze swoimi mocodawcami?

Odpowiedź znajdziecie w treści tego artykułu.

Obowiązki i odpowiedzialność księgowego

Jedna z największych i najskuteczniejszych międzynarodowych organizacji specjalizujących się w zwalczaniu prania brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu – Financial Action Task Force (FATF), w swoich publikacjach podkreśla m.in., że księgowi są podstawowymi doradcami, przede wszystkim małych firm i osób fizycznych szukających porad przy prowadzeniu działalności gospodarczej. Czynności przez nich wykonywane mogą często przynosić korzyść m.in. podmiotom zaangażowanym w pranie pieniędzy.¹

Na księgowych, jako osoby pełniące jedną z kluczowych ról w systemie przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowania terroryzmu, wskazała również inna międzynarodowa organizacja. Jest nią organ monitorujący Rady Europy – Komitet Ekspertów do Spraw Oceny Zwalczania Prania Pieniędzy i Finansowania Terroryzmu (MONEYVAL), który w swych zaleceniach wskazuje, iż księgowi, jako należący do jednej z kategorii tzw. desygnowanych firm i zawodów niefinansowych (Designated Non-Financial Businesses and Professions –DNFBP), powinni także być aktywnym elementem systemu przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Zalecenie zostało zawarte w raporcie dotyczącym ewaluacji polskiego systemu przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu z 2006 r., nawiązującej do rekomendacji FATF. Stały się one bezpośrednią przyczyną określenia podmiotów zajmujących się usługowym prowadzeniem ksiąg rachunkowych, jako podmiotów zobowiązanych do obowiązkowej współpracy z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej, w ustawie z dnia 25 czerwca 2009 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu wprowadzaniu do obrotu finansowego wartości majątkowych pochodzących z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł oraz o przeciwdziałaniu finansowaniu terroryzmu oraz o zmianie niektórych innych ustaw.

Mając na uwadze art. 76a ust 3 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości, instytucjami zobowiązanymi są zarówno księgowi – osoby fizyczne prowadzące działalność polegającą na usługowym prowadzeniu ksiąg rachunkowych na podstawie posiadanych uprawnień, jak i podmioty gospodarcze (spółki cywilne, spółki prawa handlowego), oferujące takie usługi, które zatrudniają pracowników posiadających odpowiednie uprawnienia do usługowego prowadzenia ksiąg.

Jakie zatem obowiązki ciążą obecnie na księgowych?

Opisane są one w ustawie z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu i polegają głównie na:

  • ustaleniu wewnętrznych procedur zapobiegających praniu pieniędzy,
  • wyznaczeniu osoby odpowiedzialnej za realizację obowiązków określonych w ustawie, oraz 
  • szkoleniu pracowników z tego zakresu.

Jeśli pracownicy biura rachunkowego nie wykonują w imieniu swojego klienta (np. na podstawie pełnomocnictwa) transakcji przekraczających kwotę 15 000 euro, to nie muszą prowadzić rejestru takich transakcji i zgłaszać ich do GIIF. Zazwyczaj jednak księgowi nie przeprowadzają transakcji w imieniu swojego klienta, ponieważ mają kontakt przede wszystkim z dokumentami zawierającymi dane historyczne. Nie ma również obowiązku zgłaszania do GIIF, gdy księgowy posiada jedynie wiedzę o dokonaniu takiej transakcji, lub gdy wykonując zawód doradcy podatkowego, adwokata lub radcy prawnego, reprezentuje klienta na podstawie pełnomocnictwa procesowego, w związku z toczącym się postępowaniem albo udzielają porady służącej temu postępowaniu (brak tego obowiązku określił jednoznacznie Trybunał Konstytucyjny w Wyroku z dnia 2 lipca 2007r. sygn. akt K 41/05).

Księgowy ma jednak bezwzględny obowiązek powiadomić GIIF i zarejestrować transakcje, których okoliczności wskazują, że wartości majątkowe mogą pochodzić z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł.

I tu zaczyna się prawdziwy problem.

Jakie bowiem okoliczności wskazują na to, że pieniądze mogą pochodzić z nielegalnych źródeł?

Polskie prawodawstwo i organizacje zawodowe milczą na ten temat.

Co prawda na poziomie międzynarodowym Grupa Specjalna ds. Przeciwdziałaniu Praniu Pieniędzy w 2008 r. wydała branżowe wytyczne AML/CFT skierowane do księgowych (FATF, 2008). Opracowanie to koncentruje uwagę przede wszystkim na organizacji przeciwdziałania praniu pieniędzy w ramach poszczególnych krajów oraz wewnątrz jednostek gospodarczych, zwracając przy tym uwagę na pierwszoplanową rolę księgowych i zawodów pokrewnych w ewidencji zdarzeń gospodarczych, tworzeniu, badaniu i analizie sprawozdań finansowych, audycie kontroli wewnętrznej, a także szeroko rozumianym doradztwie biznesowym. Istotną część dokumentu stanowią również normy wskazujące na konieczność analizy ryzyka AML/CFT. Rekomendacje FATF nie klasyfikują jednak tego ryzyka w sposób jednoznaczny, chociaż na plan pierwszy wysuwają wielokrotnie znaczenie ryzyka geograficznego (kraj pochodzenia transakcji), ryzyka klienta (możliwość pełnej identyfikacji) oraz ryzyko usługi (service risk).²

Abym mógł choć w bardzo przybliżonym stopniu określić, kiedy księgowi powinni zwrócić szczególną uwagę na księgowane transakcje pod kątem prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu, oprę się na wytycznych opracowanych przez brytyjską organizację Accountants Affinity Group (AAG).

Wskazuje ona, żeby tzw. „czerwonymi flagami” oznaczać sytuacje, gdy:

  • istnieją znaczące nieścisłości w informacjach przekazywanych księgowemu od klientów lub istnieje niechęć do zapewnienia kompleksowych odpowiedzi na podstawowe pytania,
  • klient składa dyspozycje, które nie mają sensu w kontekście jego profilu gospodarczego,
  • klient działa w systemie złożonej struktury przedsiębiorstw, które nie są prawidłowo wyjaśnione albo gdy uzasadnione są „względami podatkowymi”, czy „środkami prywatnymi”.

Czy księgowi posiadają wystarczającą wiedzę na temat powyższych obowiązków?

Na te pytanie próbował odpowiedzieć pracownik naukowy Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Edward Wiszniewski, przeprowadzając w 2012 r. ankietę wśród 50 biur rachunkowych.

Wnioski są następujące:

1. Aż co dziesiąte biuro rachunkowe (9,8%) nie ma opracowanych i wdrożonych procedur wewnętrznych wymaganych przez prawo. Nie mniej zaskakujący był fakt, że aż 7,3% respondentów w ogóle nie słyszało o ustawie AML/CFT. Warto podkreślić, że zarówno na stronie internetowej Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, jak i Ministerstwa Finansów, bez trudu można odnaleźć informacje związane z AML/CFT.

Stan ten powinien skłaniać do przeprowadzania okresowych kampanii informacyjnych w środowisku księgowych, przypominających o „pozaksięgowych” obowiązkach niefinansowych podmiotów gospodarczych. Powyższy postulat jest tym bardziej uzasadniony, że w Polsce planowane jest przeprowadzenie deregulacji niektórych zawodów, w tym zawodu księgowego, co może wprawdzie spowodować wzrost liczby nowych biur rachunkowych, ale niekoniecznie przełoży się to na poprawę przestrzegania przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu oraz wyższą jakość analizy transakcji (MF, 2014).

2. Prawie 3/4 ankietowanych (71,4%) stwierdziło, że miało największe problemy z opracowaniem procedur wewnętrznych AML/CFT oraz analizą ryzyka transakcji

Niewątpliwie księgowi oraz osoby wykonujące zawody pokrewne nie są profesjonalistami z zakresu prawa, natomiast w przypadku oceny transakcji co najmniej podstawowa znajomość prawa karnego wydaje się być niezbędna. Pranie pieniędzy odbywa się bowiem w ramach powszechnie występujących czynności prawnych, jak np. kupno i sprzedaż, a przecież tylko niewielki ich odsetek może mieć związek z przestępczym procederem.

Spostrzeżenie to potwierdza również GIIF, który w sprawozdaniu z działalności za 2012 r. zwrócił uwagę na wadliwe rozpoznawanie transakcji podejrzanych przez instytucje obowiązane i przesyłanie błędnych danych w raportach (Sprawozdanie GIIF, 2013).

3. W ani jednym przypadku nie stwierdzono, aby którekolwiek z ankietowanych biur rachunkowych poinformowało GIIF o transakcji podejrzanej, chociaż prawie ¼ respondentów stwierdziła, że początkowo występowały wątpliwości co do zaistnienia transakcji podejrzanej, ale zostały one wyjaśnione bez konieczności zawiadamiania GIIF. W żadnym przypadku klienci biura nie rezygnowali z jego usług po przedłożeniu im ankiet identyfikacyjnych.³

Czy powyższe badania wskazują, że niska świadomość biur rachunkowych na temat obowiązków związanych z praniem brudnych pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu wynika z braku procederów dochodzących za pośrednictwem operacji księgowych?

Nic bardziej mylnego.

Słodki handel

Mało kto wie, że najsłynniejszy zamach terrorystyczny z 11 września 2011 r. na World Trade Center oraz budynek Pentagonu, został częściowo sfinansowany ze środków pochodzących z fakturowania rzekomego handlu miodem pomiędzy USA a Jemenem.

Analiza handlu miodem przeprowadzona między innymi przez naszego rodaka, profesora Jana Zdanowicza z Florida International University, doprowadziła do umieszczenia takich przedsiębiorstw handlujących miodem, jak Yemen-based Al Nur Honey Center, Al Nur Honey Press Shop i Al-Shifa Honey Press for Industry and Commerce na liście Office of Foreign Assets Control (OFAC), jako podmiotów pośredniczących w finansowaniu terroryzmu. Amerykańskie służby wywiadowcze doprowadziły również do aresztowania na lotnisku Kennedy’ego dwóch przesyłek zawierających 140.000 USD, a stanowiących rzekomo zapłatę za miód z bliskiego wschodu.

Według danych Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (United Nations Office on Drugs and Crime – UNODC) z 2011 r., wielkość nielegalnych funduszy, które zostały „wyprane” poprzez system finansowy, sięgała 2,7% rocznego światowego PKB. Jeśli uwzględnić również możliwości prania pieniędzy poza tym systemem, liczba ta byłaby dwukrotnie wyższa (UNODC, 2011).

Z kolei Global Financial Integrity (GFI) w raporcie z grudnia 2013 r. wskazał, że Polska, znajdująca się w grupie tzw. gospodarek rozwijających się, zaliczana jest do czołówki państw o najwyższych nielegalnych przepływach finansowych (14. miejsce), a szacowana kwota „wypranych” w naszym kraju pieniędzy w roku 2011 przekraczała 9,1 mld dolarów, co stanowiło równowartość około 27,5 mld zł (GFI, 2013).4

Apetyt na polskie biurowce

Spójrzmy na występującą w ostatnich miesiącach bardzo niepokojącą tendencję, mogącą wskazywać, iż Polska, a w szczególności Warszawa, stała się bardzo atrakcyjnym miejscem dla grup zajmujących się praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu.

Dla wyjaśnienia tego zjawiska wróćmy jednak do roku 2014, kiedy to wpływowy dziennik „Financial Times”, po ustaleniu, że ponad 150 mld euro zainwestowanych w sektorze w nieruchomości Wielkiej Brytanii przelano z rajów podatkowych, wysunął tezę, iż nieruchomości w Londynie mogą być „pralnią pieniędzy z całego świata”. W 2015 r. zaś, ówczesny Premier Wielkiej Brytanii, David Cameron, zapowiedział walkę z kupowaniem ekskluzywnych posiadłości w kraju za brudne pieniądze, a także ujawnienie nazwisk właścicieli fikcyjnych firm piorących gotówkę na londyńskim rynku nieruchomości. Służyć temu celowi miało chociażby utworzenie centralnego rejestru ok. 100 tys. aktów własności ziem i nieruchomości, będących w posiadaniu firm zagranicznych. Londyn przestał być sprzyjającym miejscem w Europie do prania pieniędzy na rynku nieruchomości.

W Polsce zaś, czyli w kraju, któremu światowe agencje ratingowe bacznie się przyglądają pod kątem zmniejszenia wiarygodności finansowej, spada wzrost PKB, a lider radzącej partii mówi wprost, że jest gotowy na realizację swoich planów ideologicznych kosztem spowolnienia gospodarczego. Następuje niespotykany boom na runku nieruchomości komercyjnych. Tylko w ostatnich miesiącach sfinalizowano zakup nieruchomości w centrum Warszawy za 171 mln zł., gdzie słowacki fundusz ma wybudować największy w Europie budynek biurowy (310 m wysokości), a w grudniu 2016 r. za 230,27 mln euro (czyli w przeliczeniu 1 019,02 mln zł) spółka zależna od Luksemburskiego funduszu IREEF Lux HoldCo 3 S.a r.l. kupiła zlokalizowany w ścisłym centrum Warszawy budynek biurowca Q22.

Czy to przypadek? Być może.

Pozostaje mi jednak mieć nadzieję, że polskie służby specjalne skrupulatnie przeanalizowały wszystkie zrealizowane w ostatnim czasie wielkie transakcje na rynku nieruchomości.

Bankowy impas

Skoro już przy temacie służb specjalnych jesteśmy, to właśnie w przepisach dotyczących prania pieniędzy i finansowania terroryzmu widzę wielkie zagrożenie do nadużyć.

Artykuł 18. ustawy z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, daje możliwość Generalnemu Inspektorowi Informacji Finansowej, w przypadku samego tylko podejrzenia prania pieniędzy, do zablokowania praktycznie każdego rachunku bankowego na okres 72 godzin, a w przypadku otrzymania od Generalnego Inspektora zawiadomienia, prokurator może swoim postanowieniem wstrzymać transakcję lub dokonać blokady rachunku na czas 3 miesięcy.

Co oznacza zablokowanie rachunku przedsiębiorcy na 3 miesiące, domyśla się chyba każdy rozsądny człowiek. 

Według jednego z byłych oficerów CBŚP, całkiem niedawno na podstawie tego przepisu zablokowano rachunek pewnego zagranicznego przedsiębiorstwa z branży paliwowej, na którym zdeponowano paręset milionów złotych. Firma ta mogła stać się znaczącą konkurencją dla państwowego ORLENu. Po trzech miesiącach odstąpiono od podejrzeń o pranie pieniędzy, ale władze tej spółki nie chcą już mieć z naszym krajem nic wspólnego.

Paliwa na podsłuchu

Wątek paliwowy to dobry przykład na wskazanie działań specjalnych, i to niekoniecznie polskich, by nie dopuścić do transakcji na szerokorozumianym rynku paliw lub energii.

Jena z hipotez, aczkolwiek nigdy do końca nieudowodniona, wskazywała właśnie służby (posługujące się cyrylicą, o czym wspominał w swym przemówieniu między innymi ówczesny Premier RP Donald Tusk) w słynnej już „aferze podsłuchowej”.

Marek F., oskarżony o zlecenie podsłuchów, był w owym czasie właścicielem olbrzymich składów węgla pochodzącego głównie z Rosji i Kazachstanu.  Zarzuty przedstawione kierownictwu Składów Węgla S.A. na krótko przed ich giełdowym debiutem, dotyczące m.in. prania brudnych pieniędzy na kwotę 85 mln zł, miały popchnąć Marka F, do zemsty i ujawnienia posiadanych przez niego taśm. Na taśmach tych znajdowały się podobno rozmowy jednego z najbogatszych Polaków – nieżyjącego już Jana Kulczyka. Ich ujawnienie miało znacznie osłabić znanego biznesmena, który w owym czasie finalizował rozmowy dotyczące podłączenia do europejskiego systemu energetycznego ukraińskiej Chmielnickiej Elektrowni Jądrowej.

Po ujawnieniu taśm, nie doszło do zsynchronizowania polskiego i ukraińskiego systemu energetycznego, co było wielce na rękę potężnemu sąsiadowi zarówno Ukrainy jak i Polski. Ale to już zupełnie inna historia i temat na inny artykuł.


 

¹ 4 RBA guidance for accountants, wyd. FATF, 17 czerwca 2008 r., s. 4

² Edward Wiszniowski „Wymagania w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu oraz realizacja tego obowiązku na przykładzie biur rachunkowych” Zeszyty Teoretyczne Rachunkowości”, tom 76 (132), SKwP, Warszawa 2014, s. 147.

³ Edward Wiszniowski „Wymagania w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu oraz realizacja tego obowiązku na przykładzie biur rachunkowych” Zeszyty Teoretyczne Rachunkowości”, tom 76 (132), SKwP, Warszawa 2014, s. 157-158

4 Edward Wiszniowski „Wymagania w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu oraz realizacja tego obowiązku na przykładzie biur rachunkowych” Zeszyty Teoretyczne Rachunkowości”, tom 76 (132), SKwP, Warszawa 2014, s. 147.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *